Już się obudziłam. Dzisiaj są te próby, a niedługo mój występ. Zgaduję, że Ludmiła zrobi jakiś plan żeby mi nie wyszło. Na szczęście jestem przygotowana... chyba! Muszę się ubrać i zjeść śniadanie. Hmm... sukienka? Nie, ubiorę coś innego.
-Violetto, oto twoje śniadanie.- powiedziała z uśmiechem do mnie Olga
-Dziękuję bardzo
Śniadanie zjedzone i mogę iść do szkoły. Oczywiście z Camilą i Francescą. Rozmawiałyśmy aż do przyjścia do STUDIA.
-Pamiętasz że dzisiaj masz próbę?-zaczęła mówić Camilla- Musisz zostać dłużej.
-Wiem- odpowiedziałam
-Będziemy trzymać kciuki!- wykrzyknęły jednogłośnie
Wszystkie się roześmiałyśmy.
-Gdzie jest Leon?- zapytałam
-Nie wiem- powiedziała Fran
-Poszukam Angie, może wie gdzie jest
Szukałam aż znalazłam. Nie tylko Angie, ale też Leona.
-Hej, co robisz?
-Piszę dla ciebie piosenkę- odpowiedział z uśmiechem
Ja też się uśmiechnęłam. Piosenka była bardzo ładna.
-Leon, zaraz będą lekcje, chodź już
-Dobrze, już idę
Znów lekcje mijały szybko i tak samo. Śpiewaliśmy, tańczyliśmy. No i doczekałam się. Próba.
-Violu, chodź na próbę- zawołała Angie
Stanęłam na tej niewielkiej scenie. Puścili muzykę i zaczęłam śpiewać :
"Como quieres que te quiera
si te quiero y tu
No quieres que te quiera
como yo quiero querte "
-Brawo, brawo, brawo. Och, Violetta śpiewa Como Quieres...- powiedziała złośliwie Ludmiła
-CZEGO, znowu ode mnie CHCESZ- byłam tak wkurzona że musiałam to powiedzieć z delikatnym krzykiem
-Nic, po prostu... życzę ci fałszowania!
Nareszcie sobie poszła. Bardzo się zdenerwowała. Próba też dobiegła końca. Muszę się przygotować do "koncertu" za tydzień.
5 MINUT PÓŹNIEJ
-Bu!- przestraszył mnie Leon
-Znam ten żart - uśmiechnęłam się
-Jak tam próba? Słyszałem że Ludmiła znowu cię zaczepiała
-Próba dobrze, a Ludmiła znów mi zazdrościła.
-Odprowadzić cię do domu?- zapytał
-Tak, jasne- odpowiedziałam
Usiedliśmy w parku na ławce. Leon zapytał się mnie czy stworzymy Leonette. Oczywiście że się zgodziłam. Rozmowa skończyła się pocałunkiem.
I jak? Jest Leonetta :) Wiem że ten pocałunek był w 1 sezonie, rozmowa była inna, ale chciałam mieć ich razem :D
Violetta-moja historia
czwartek, 15 sierpnia 2013
Przepraszam!
Hej!
Przepraszam za tą tygodniową przerwę! W ogóle nie miałam czasu pisać, wiecie, zakupy do szkoły, odpoczynek. I jeszcze chciałam coś napisać. Jutro jadę do wujka i nie wiem kiedy wrócę, dlatego teraz dodam następny rozdział :)
Przepraszam za tą tygodniową przerwę! W ogóle nie miałam czasu pisać, wiecie, zakupy do szkoły, odpoczynek. I jeszcze chciałam coś napisać. Jutro jadę do wujka i nie wiem kiedy wrócę, dlatego teraz dodam następny rozdział :)
czwartek, 8 sierpnia 2013
Rozdział 2 STUDIO 21
-Violu, przygotuj się, zaraz idziesz do szkoły muzycznej- cicho powiedziała Angie wchodząc do mojego pokoju
-Już jestem gotowa
-To dobrze
Widocznie ciocia się o mnie martwi. Ciekawe czy tata kazał Angie mnie odprowadzić. Zapytam jej się o to.
-Ciociu, mam iść z tobą?- zapytałam się
-German powiedział że możesz pójść sama, ale odprowadza cię Ramallo- odpowiedziała
-Naprawdę?!- zapytałam zdziwiona
-Tak
No nareszcie! Tylko gdybym jeszcze mogła wracać sama... to znaczy z przyjaciółmi. Ale to też jest dobre. Musze szybko napisać Camili żeby po mnie przyszła. Potem pójdziemy po Fran.
5 MINUT PÓŹNIEJ
Ding dong... ding dong...
-Violetto, ktoś do ciebie!- usłyszałam głos Olgi
-Już idę!
Wzięłam torebkę i zeszłam na dół.
-Cześć!- powiedziała Camila
-Hejka!- odpowiedziałam
-Chodźmy po Fran bo się spóźnimy
-No dobrze, już idę
Jesteśmy już z Francescą w STUDIU 21. Nagle słyszę znajomy głos
-Violu, Violu- taaaak, to Ludmiła - już wróciłaś?
-Tak, a coś ci nie pasuje?
-Nie, tylko chciałam cię przywitać- odpowiedziała z dziwaczną miną
Ona jak zwykle swoje...
-Zapomniałam ci powiedzieć- powiedziała Fran gdy szłyśmy korytarzem - gdy ciebie nie było, były próby do występu. Ludmiła będzie miała główną rolę puki cię nie będzie.
-Czyli ja będę śpiewała?
-Tak
-A co?
-Como Quieres
Ale super! Uwielbiam tą piosenkę. Wróciłam idealnie na czas.
Drrrrr... drrrrrrr.... O, wreszcie dzwonek na lekcje.
-Uwaga, uwaga, wszyscy zająć miejsca- usłyszałam głos Pablo
Byliśmy w sali z niewielką sceną. Już chyba wiem o co chodzi.
-To co widzę wróciła Violetta. Już niedługo będzie występ z piosenką Como Quieres. Oczywiście ma ją zaśpiewać Ludmiła...
-No i ją zaśpiewam!- wtrąciła Ludmiła
-Ale mówiłem, że jak wróci Violetta to ona tą piosenkę zaśpiewa. Czyli można powiedzieć że to Viola będzie miała główną rolę- powiedział Pablo
Lekcje mijały jak zwykle, czyli krzyki Gregoria, źle znaczący wzrok Ludmiły i liściki od Leona. No, ale nic już Ramallo na mnie czeka. Pożegnałam się z przyjaciółmi i zaczęłam wracać do domu.
Na dzisiaj koniec, chyba w 5 rozdziale zrobię o występie Violetty, ale jeszcze nie jestem pewna. Jak już przeczytałaś/eś to zostaw komentarz :) Bardzo się ucieszę :D
-Już jestem gotowa
-To dobrze
Widocznie ciocia się o mnie martwi. Ciekawe czy tata kazał Angie mnie odprowadzić. Zapytam jej się o to.
-Ciociu, mam iść z tobą?- zapytałam się
-German powiedział że możesz pójść sama, ale odprowadza cię Ramallo- odpowiedziała
-Naprawdę?!- zapytałam zdziwiona
-Tak
No nareszcie! Tylko gdybym jeszcze mogła wracać sama... to znaczy z przyjaciółmi. Ale to też jest dobre. Musze szybko napisać Camili żeby po mnie przyszła. Potem pójdziemy po Fran.
5 MINUT PÓŹNIEJ
Ding dong... ding dong...
-Violetto, ktoś do ciebie!- usłyszałam głos Olgi
-Już idę!
Wzięłam torebkę i zeszłam na dół.
-Cześć!- powiedziała Camila
-Hejka!- odpowiedziałam
-Chodźmy po Fran bo się spóźnimy
-No dobrze, już idę
Jesteśmy już z Francescą w STUDIU 21. Nagle słyszę znajomy głos
-Violu, Violu- taaaak, to Ludmiła - już wróciłaś?
-Tak, a coś ci nie pasuje?
-Nie, tylko chciałam cię przywitać- odpowiedziała z dziwaczną miną
Ona jak zwykle swoje...
-Zapomniałam ci powiedzieć- powiedziała Fran gdy szłyśmy korytarzem - gdy ciebie nie było, były próby do występu. Ludmiła będzie miała główną rolę puki cię nie będzie.
-Czyli ja będę śpiewała?
-Tak
-A co?
-Como Quieres
Ale super! Uwielbiam tą piosenkę. Wróciłam idealnie na czas.
Drrrrr... drrrrrrr.... O, wreszcie dzwonek na lekcje.
-Uwaga, uwaga, wszyscy zająć miejsca- usłyszałam głos Pablo
Byliśmy w sali z niewielką sceną. Już chyba wiem o co chodzi.
-To co widzę wróciła Violetta. Już niedługo będzie występ z piosenką Como Quieres. Oczywiście ma ją zaśpiewać Ludmiła...
-No i ją zaśpiewam!- wtrąciła Ludmiła
-Ale mówiłem, że jak wróci Violetta to ona tą piosenkę zaśpiewa. Czyli można powiedzieć że to Viola będzie miała główną rolę- powiedział Pablo
Lekcje mijały jak zwykle, czyli krzyki Gregoria, źle znaczący wzrok Ludmiły i liściki od Leona. No, ale nic już Ramallo na mnie czeka. Pożegnałam się z przyjaciółmi i zaczęłam wracać do domu.
Na dzisiaj koniec, chyba w 5 rozdziale zrobię o występie Violetty, ale jeszcze nie jestem pewna. Jak już przeczytałaś/eś to zostaw komentarz :) Bardzo się ucieszę :D
Rozdział 1 Spotkanie z przyjaciółmi
Wreszcie wylądowaliśmy. Muszę znaleźć Cami i Fran. O, mój bagaż!
-Tato ja muszę iść poszukać przyjaciółki ze STUDIA 21 napisały mi w czasie lotu że będą na mnie czekać- powiedziałam
-Dobra, to ja pójdę z Angie po resztę bagaży.
Ok, muszę je znaleźć, gdzie one mogą być...
-Viola! Viola!- usłyszałam krzyki dziewczyn
-Fran, Cami?- zapytałam także krzycząc
-Tak, mamy dla ciebie niespodziankę
-Już idę!
Ciekawe jaka jest ta niespodzianka. Idę coraz szybciej bo się nie mogę doczekać.
-Violetta, patrz!-Francesca pokazała na jakiegoś odwróconego do nas tyłem chłopaka
-Ej, no już możesz się odwrócić!- powiedziała na niego Camilla
No dobra, obraca się...
-LEON!!!!- wykrzyknęłam
Leon zaczął do mnie biec.
-Jak dobrze że cię widzę!- powiedział
-Tęskniłam jak nigdy w życiu- odpowiedziałam z szerokim uśmiechem
Już miałam pokazać przyjaciołom zdjęcia z wakacji, aż słyszę głos taty.
-Violetto, chodź, musimy jechać do domu i rozpakować bagaże!- wykrzyknął tata
-No nic, muszę iść, jutro się zobaczymy, pa pa!- powiedziałam Fran, Camili i Leonowi
Pakowaliśmy walizki do auta, tata prowadził auto, Angie siedziała na przednim siedzeniu a ja z Ramallo siedzieliśmy z tyłu. Muszę jak najszybciej się rozpakować, bo mam pewną rzecz do zrobienia...
-Violu...- przerwała ciszę Angie- co teraz będziesz robić?
-Rozpakuję się i...- nie dokończyłam, bo chciałam to zostawić dla siebie
Po 15 minutach już byliśmy w domu. Rozpakowałam się i zamknęłam pokój na kluczyk. Wreszcie mam chwilę dla siebie. Gdzie ja położyłam ten pamiętnik? O, nareszcie go mam. Musze napisać dzisiejsze wrażenia. Tak się cieszę że zobaczyłam Leona i przyjaciół...

Mam nadzieję że się podobało. Piszcie w komentarzach co powinnam zmienić, o czym napisać i to zrobię.
-Tato ja muszę iść poszukać przyjaciółki ze STUDIA 21 napisały mi w czasie lotu że będą na mnie czekać- powiedziałam
-Dobra, to ja pójdę z Angie po resztę bagaży.
Ok, muszę je znaleźć, gdzie one mogą być...
-Viola! Viola!- usłyszałam krzyki dziewczyn
-Fran, Cami?- zapytałam także krzycząc
-Tak, mamy dla ciebie niespodziankę
-Już idę!
Ciekawe jaka jest ta niespodzianka. Idę coraz szybciej bo się nie mogę doczekać.
-Violetta, patrz!-Francesca pokazała na jakiegoś odwróconego do nas tyłem chłopaka
-Ej, no już możesz się odwrócić!- powiedziała na niego Camilla
No dobra, obraca się...
-LEON!!!!- wykrzyknęłam
Leon zaczął do mnie biec.
-Jak dobrze że cię widzę!- powiedział
-Tęskniłam jak nigdy w życiu- odpowiedziałam z szerokim uśmiechem
Już miałam pokazać przyjaciołom zdjęcia z wakacji, aż słyszę głos taty.
-Violetto, chodź, musimy jechać do domu i rozpakować bagaże!- wykrzyknął tata
-No nic, muszę iść, jutro się zobaczymy, pa pa!- powiedziałam Fran, Camili i Leonowi
Pakowaliśmy walizki do auta, tata prowadził auto, Angie siedziała na przednim siedzeniu a ja z Ramallo siedzieliśmy z tyłu. Muszę jak najszybciej się rozpakować, bo mam pewną rzecz do zrobienia...
-Violu...- przerwała ciszę Angie- co teraz będziesz robić?
-Rozpakuję się i...- nie dokończyłam, bo chciałam to zostawić dla siebie
Po 15 minutach już byliśmy w domu. Rozpakowałam się i zamknęłam pokój na kluczyk. Wreszcie mam chwilę dla siebie. Gdzie ja położyłam ten pamiętnik? O, nareszcie go mam. Musze napisać dzisiejsze wrażenia. Tak się cieszę że zobaczyłam Leona i przyjaciół...

Mam nadzieję że się podobało. Piszcie w komentarzach co powinnam zmienić, o czym napisać i to zrobię.
środa, 7 sierpnia 2013
Prolog
Prolog
Jeszcze 10 minut i już będziemy na miejscu. Tak się nie mogę doczekać spotkań z moimi przyjaciółmi. No, ale reszta z tym. Tata czyta jakąś gazetę, a Angie coś rysuje. Ja oczywiście jak zawsze słucham muzyki. Myślę, że jest idealna chwila na przyznanie się do tego, że chodzę do STUDIA 21. Jest akurat w dobrym humorze.
-Tato...- odważyłam się zapytać
-Tak?-odpowiedział wczytany w swoją gazetę tata
-Wiesz, w Buenos Aires jest taka szkoła, tylko że muzyczna. Nazywa się STUDIO 21. I... ja... wiem że będziesz zły... ale ja do niej chodzę, chodziłam i będę chodzić jeśli mi pozwolisz-nieśmiało powiedziałam
-No dobrzeee, ale dlaczego mi nie powiedziałaś?-odpowiedział
-Bo myślałam że mi nie pozwolisz, ale powiedz wreszcie, mogę tam chodzić czy nie?
-Hmmm... no dobrze.
O jak dobrze że tata się zgodził. Przynajmniej mam to z głowy. A tak na marginesie, chwilę po rozmowie z tatą Angie także się do czegoś przyznała. Jest moją ciocią!!! Bardzo się cieszę.
Drrr...drrrr... o, Camila pisze że czeka na lotnisku na mnie z Francescą. Naprawdę się cieszę...
Wiem że krótki, ale dopiero zaczynam pisać. Piszcie opinie w komentarzach :D
Hejka!
To mój już 3 blog! Ale o tego chyba będę najbardziej "dbała". Zapraszam na mój pierwszy blog:ducia-ada.blogspot.com
Na tym blogu będę pisała moją historię Violetty. Mam nadzieję że moje rozdziały wam się spodobają :)
Polecam jeszcze dwa inne blogi :
violetta-zycie-w-buenos-Aires.blogspot.com
violetta-moja-historia.bloog.pl
No to kończę, pa, pa :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)