środa, 7 sierpnia 2013

Prolog

Prolog

Jeszcze 10 minut i już będziemy na miejscu. Tak się nie mogę doczekać spotkań z moimi przyjaciółmi. No, ale reszta z tym. Tata czyta jakąś gazetę, a Angie coś rysuje. Ja oczywiście jak zawsze słucham muzyki. Myślę, że jest idealna chwila na przyznanie się do tego, że chodzę do STUDIA 21. Jest akurat w dobrym humorze.
-Tato...- odważyłam się zapytać
-Tak?-odpowiedział wczytany w swoją gazetę tata
-Wiesz, w Buenos Aires jest taka szkoła, tylko że muzyczna. Nazywa się STUDIO 21. I... ja... wiem że będziesz zły... ale ja do niej chodzę, chodziłam i będę chodzić jeśli mi pozwolisz-nieśmiało powiedziałam
-No dobrzeee, ale dlaczego mi nie powiedziałaś?-odpowiedział
-Bo myślałam że mi nie pozwolisz, ale powiedz wreszcie, mogę tam chodzić czy nie?
-Hmmm... no dobrze.
O jak dobrze że tata się zgodził. Przynajmniej mam to z głowy. A tak na marginesie, chwilę po rozmowie z tatą Angie także się do czegoś przyznała. Jest moją ciocią!!! Bardzo się cieszę.
Drrr...drrrr... o, Camila pisze że czeka na lotnisku na mnie z Francescą. Naprawdę się cieszę...
 
Wiem że krótki, ale dopiero zaczynam pisać. Piszcie opinie w komentarzach :D
 
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz